poniedziałek, 14 maja 2012

PPP a koncesja – poznaj podstawowe różnice

Dziś na Blogu PZP gościnny wpis Damiana Michalaka, autora zaprzyjaźnionego Bloga Partnerstwa Publiczno-Prywatnego „PPP w praktyce”.

Wiele osób wciąż myli podstawowe założenia PPP i koncesji na roboty budowlane i usługi. Dowiedz się jak tego uniknąć.

***

Powoli, ale systematycznie rosnąca popularność szeroko rozumianego partnerstwa publiczno-prywatnego zwiększa także świadomość prawną osób zainteresowanych tą metodą realizacji inwestycji. Brzmiące początkowo nieco egzotycznie założenia PPP i koncesji z każdym dniem stają się coraz bardziej „swojskie”. Nie zmienia to jednak faktu, że odróżnienie ich dla wielu podmiotów wciąż stanowi pewien problem.
O różnicach między PPP a koncesją powiedzieć można wiele. Podstawową wiedzę „w pigułce” znajdziesz w poniższej tabeli:

Partnerstwo publiczno-prywatne
Koncesja na roboty budowlane lub usługi
Dowolna alokacja ryzyk projektowych
Zasadnicza część ryzyka ekonomicznego zawsze spoczywa na inwestorze
Wynagrodzenia partnera prywatnego pochodzić może w całości od podmiotu publicznego
Wynagrodzenie koncesjonariusza pochodzi w większości z opłat od osób trzecich
Względnie dowolny podział zadań pomiędzy stronami umowy o PPP
W ramach umowy koncesji koncesjonariusz odpowiada za zaprojektowanie, budowę, finansowanie i eksploatację infrastruktury
Zarówno wkład własny podmiotu publicznego, jak i majątek wytworzony w ramach przedsięwzięcia stać się może własnością partnera prywatnego
Koncesjodawca zawsze jest właścicielem nieruchomości i wykorzystywanej w ramach projektu infrastruktury. Wykluczone są w okresie obowiązywania umowy jakiekolwiek zmiany w tym zakresie.
Strony umowy PPP mogą zawiązać spółkę celową PPP.
Brak możliwości zawiązania spółki celowej przez koncesjodawcę i koncesjonariusza.

O ile rozróżnienie koncesji na roboty budowlane lub usługi i klasycznego PPP opartego na prawie zamówień publicznych wydaje się stosunkowo proste, o tyle masę problemów stwarza podmiotom publicznym odróżnienie „czystej” koncesji od tzw. PPP w trybie koncesji, czyli partnerstwa publiczno-prywatnego w którym partner prywatny pobiera wynagrodzenie w większości od osób trzecich.
Wielokrotnie słyszałem pytanie: „Skoro w obydwu modelach wynagrodzenie inwestora jest analogiczne, to jak uchwycić różnice?”. Rzeczywiście - nie zawsze jest to łatwe. Podpowiem Ci jednak, że dwoma podstawowymi kryteriami, które pozwolą Ci dokonać prawidłowej oceny są: alokacja ryzyka ekonomicznego oraz struktura majątku występującego w przedsięwzięciu.
Zwróć uwagę na hipotetyczny przykład – załóżmy, że partner działający jako operator aquaparku w stu procentach wynagradzany jest z komercyjnej działalności obiektu. Ponosząc ryzyko uzyskania określonych przychodów, można uznać, że mamy w tym wypadku do czynienia z koncesją. Przyjmijmy jednak, że jeśli inwestor nie uzyska określonego zysku, podmiot publiczny dopłaci mu brakującą różnicę. Co w takiej sytuacji? Oczywiście mamy wówczas do czynienia z PPP, gdyż podmiot publiczny godząc się na takie zasady zdejmuje z inwestora ekonomiczne ryzyko jego działalności.
Podobnie będzie w przypadku, gdy skupimy się na własności nieruchomości na której powstał nasz wymyślony aquapark. Jeśli inwestor włada gruntem jako np. dzierżawca i wybudował park wodny, którym zarządza pobierając wynagrodzenie od jego użytkowników, mamy do czynienia z koncesją. Jeśli jednak w ramach umowy partnerskiej ze stroną publiczną nabył tę nieruchomość na własność (przy założeniu, że wkładem podmiotu publicznego było co innego, a strony określiły zasady zwrotu składników majątkowych), omawiany schemat przyjmie kształt PPP.

Więcej na ten i inne tematy znajdziesz na Blogu Partnerstwa Publiczno-prywatnego „PPP w praktyce”.

Damian Michalak

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza