wtorek, 15 września 2015

Sobota w przetargach jednak pracująca

Przedsiębiorstwa, którym termin na złożenie odwołania wypada szóstego dnia tygodnia, powinny je wnieść dzień wcześniej. Tak uznały sądy okręgowe w dwóch niezależnych orzeczeniach


Zapadły dwa wyroki w sprawie skarg prezesa Urzędu Zamówień Publicznych na orzeczenia uznające sobotę za dzień pracujący. Zarówno Sąd Okręgowy w Nowym Sączu, jak i Sąd Okręgowy w Warszawie doszły do wniosku, że racja stoi po stronie Krajowej Izby Odwoławczej. Dla przedsiębiorców oznacza to jedno – krótszy termin na składanie odwołań. Jeśli upływa on w sobotę to odwołanie musi fizycznie dotrzeć do KIO już w piątek w godzinach pracy UZP. W przeciwnym razie sprawa nie trafi na wokandę. Innymi słowy, zostaje zachowana zasada, która obowiązywała przez lata, a którą próbował zmienić UZP, odwołując się do prawa unijnego.
– Wyroki te pokazują jedno: trzeba doprecyzować przepisy i jednoznacznie przesądzić w nich, jak należy traktować sobotę. Jeśli UZP, odwołując się do przepisów unijnych, uważa, że powinna być ona traktowana jako dzień wolny od pracy, to powinien to wpisać wprost do ustawy – Prawo zamówień publicznych – ocenia Dariusz Ziembiński, ekspert Grupy Doradczej KZP.
– Niestety, przygotowany przez UZP projekt nowej ustawy całkowicie pomija tę kwestię – ubolewa.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza