czwartek, 14 stycznia 2016

Firmy ochroniarskie przejmują przetargi kosztem pracowników


Wykonawcy bronią się przed utratą zamówienia na rzecz innych przedsiębiorców, narzucając ochroniarzom lojalki i kary za ich złamanie.

Jedna z większych firm ochroniarskich zażądała właśnie od ochroniarzy zatrudnionych u siebie na zlecenie podpisanie porozumień, w których zobowiązują się oni do „udostępnienia swojego potencjału osobowego" w związku z toczącym się przetargiem na ochronę jednostki wojskowej na południu Polski. Porozumienie zastrzega, że w razie przegranej w zbliżającym się przetargu ochroniarze, którzy pilnowali dotychczas tej jednostki wojskowej, nie mogą przejść do konkurencji, jeśli przejmie ona pilnowanie na tym obiekcie. Za złamanie porozumienia grozi im 3 tys. zł kary.

Powszechna praktyka

– Wszystko bierze się z tego, że na rynku jest ograniczona liczba ochroniarzy z tzw. książeczką, którzy mają prawo do noszenia broni, a zatrudnienie takich osób to warunek niezbędny przy ochronie jednostek wojskowych czy placówek sądów – tłumaczy Aleksander Fit z Ogólnopolskiego Związku Pracowników Ochrony.
Ta lojalka ma związać ochroniarzy z jedną firmą tylko po to, by inna, która wygra przetarg, musiała zrezygnować z wykonywania tego zamówienia z powodu braku odpowiednich pracowników.

Nieuczciwa konkurencja

Okazuje się, że lojalki to odpowiedź przedsiębiorców na zupełnie nowe zjawisko, które pojawiło się ostatnio na rynku zamówień publicznych.
Do przetargów coraz częściej stają firmy bez zaplecza, które oferują niższą cenę tylko po to, by przejąć dane zamówienie...

Czytaj więcej:  http://www.rp.pl/

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza