piątek, 18 marca 2016

Niemieckie przetargi są w zasięgu polskich firm

Nie jest niczym nowym stwierdzenie, że bogaty rynek niemiecki stwarza niemałe szanse także dla polskich biznesów . Jest na wyciągnięcie ręki, więc tylko z tego korzystać. Według znawców tamtejszych realiów gospodarczych i prawnych warto nawet pokusić się o uzyskanie zamówienia publicznego. Nie twierdzą oni, że to bułka z masłem, ale jest łatwiejsze, niż się wydaje, a chętnych przybywa.
 
— Faktycznie w ostatnim czasie jest zauważalne duże zainteresowanie polskich przedsiębiorców uczestnictwem w przetargach na rynku niemieckim — mówi Robert Siwik, przewodniczący komisji ds. zamówień publicznych Polsko-Niemieckiej Izby Przemysłowo-Handlowej (AHK), partner zarządzający Kancelarii Prawnej Bierć Siwik & Partners.
Jak informuje Robert Siwik, z ogłoszeń w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej (UE) wynika, że w postępowaniach o wartościach powyżej progów unijnych w 2014 r. polskim wykonawcom udzielono na rynkach zagranicznych 82 zamówienia publiczne. W tej liczbie 17 kontraktów zawarto z polskimi firmami w Niemczech. Z sukcesem zamówienia zdobywają tam m.in. spółki Solaris, Pesa, Comarch czy Agat, która jesienią wygrała pierwszy swój przetarg na rynku niemieckim jako generalny wykonawca. Zbuduje myjnię dla pociągów w Berlinie. Firma wygrała, bo zaproponowała dobrą cenę i najbardziej inteligentne rozwiązania — podkreślali przedstawiciele Niemieckich Kolei (Deutsche Bahn), gdy informowano o finale postępowania przetargowego. Cena z reguły odgrywa dużą rolę przy wyborze oferty, ale nie jest jedynym najważniejszym kryterium. W Niemczech jest nim także często jakość, jak podkreśla Katarzyna Soszka-Ogrodnik, rzecznik prasowy AHK. Wady, które dają o sobie znać po kilku miesiącach użytkowania zrealizowanych obiektów, np. dziury w asfalcie, prowadzą tylko do kosztownych sporów gospodarczych, niekiedy nawet do bankructwa. Najlepiej radzą sobie większe polskie firmy. Mali i średni przedsiębiorcy wychodzą z ofertami na rynki Unii, jednak nie po zamówienia publiczne.
— Pojawiają się naturalne bariery znajomości niemieckiego prawa i praktyki prawniczej, ale nie są one, moim zdaniem, tak uciążliwe jak polskie przepisy o zamówieniach — ocenia Robert Siwik.

Cały artykuł w Pulsie Biznesu

UWAGA: Wszelkie informacje na temat aktualnych przetargów niemieckich znajdziecie Państwo tutaj https://www.biznes-polska.pl/wyszukiwarka/
W kryterium zasięg terytorialny zaznaczamy UE i odpowiednie państwo.

2 komentarze:

  1. Bardzo przydatny jest cały artykuł, opublikowany w Pulsie, w mojej działalności rozjaśnił mi nieco obszarów.

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam, co myślicie o przetargach na stronie https://aleo.com/pl/ Nigdy nie korzystałem z tej platformy a dużo taka spraw ułatwia. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń