Jednym z warunków udziału w przetargu jest dysponowanie odpowiednim potencjałem technicznym oraz zasobami zdolnymi do wykonania zamówienia (art. 22 ust. 1 pkt 3 PZP). Takim potencjałem mogą być np. pracownicy o odpowiednich kwalifikacjach. Zgodnie z rozporządzeniem w sprawie rodzajów dokumentów, wykonawca załącza do oferty wykaz osób, które będą uczestniczyć w wykonywaniu zamówienia, wraz z informacjami na temat ich kwalifikacji, a także zakresu wykonywanych przez nie czynności, oraz informacją o podstawie do dysponowania tymi osobami.
W przypadku, gdy pracownicy zatrudnieniu są u nas w firmie na umowie o pracę nie ma wątpliwości, iż są oni "naszym potencjałem". Co jednak w sytuacji, gdy taki pracownik w rzeczywistości prowadzi działalność gospodarczą, czyli jest samozatrudniony? Czy nie należy go traktować jako osobnej firmy, czyli podmiotu trzeciego? A jeśli tak, to czy startując w przetargu nie musimy uzyskać od niego pisemnego zobowiązania o udostępnieniu potencjału (zgodnie z art. 26 ust. 2b PZP)?
Kwestia ta rozważana była w jednej z opinii Urzędu Zamówień Publicznych. Istotne jest tutaj rozróżnienie czy mamy do czynienia z dysponowanie bezpośrednim czy tylko z dysponowaniem pośrednim.
Jeżeli dysponujemy potencjałem osobowym w sposób bezpośredni - tzn. gdy stosunek prawny łączy wykonawcę bezpośrednio z daną osobą - nie stosujemy przepisów dot. udostępniania potencjału od podmiotu trzeciego. Zdaniem UZP bez znaczenia jest tutaj charakter tego stosunku (umowa o pracę, samozatrudnienie, umowa przedwstępna czy umowa o świadczenie usług).
Odmienna będzie sytuacja, gdy wykonawcę nie łączy więź prawna z danymi osobami a jedynie stosunek prawny z podmiotem trzecim. Wykonawca uzyskuje w ten sposób jedynie zobowiązanie podmiotu trzeciego (np. innej firmy), że ten udzieli mu swoich pracowników na potrzeby zamówienia.
* * *
Autor: Witold Jarzyński
