Co prawda pourlopowa rzeczywistość dopadła mnie już kilka dni
temu, jednak powrót do zwykłego rytmu jest naprawdę trudny. Dlatego
dzisiejszy temat, choć nie należy do kategorii letnich czy rozrywkowych,
będzie miał w sobie coś z sezonu ogórkowego. Pisać będę bowiem poniekąd
oczywistości. A dotyczyć one będą zbrodni oceniania ofert wedle sumy
cen jednostkowych. Co prawda sam już od dość dawna na taki przypadek nie
trafiłem, jednak do dziś pozostała trauma z obserwacji poczynań
zamawiających stosujących taki patent.
