Niedawno napisałem artykuł na temat spełniania przez konsorcjum warunków udziału w postępowaniu do pierwszego numeru mającego wkrótce się ukazać zamówieniowego dwumiesięcznika „Zamawiający”. Jedynie na marginesie poruszyłem tam wątek papierowego konsorcjum – problem nienależący do błahych. Chodzi bowiem o faktyczne wykorzystanie w trakcie realizacji zamówienia potencjału deklarowanego przez wykonawcę w czasie postępowania w celu wykazania spełnienia warunków udziału w postępowaniu (szczególnie doświadczenia, którego przenoszenie z podmiotu na podmiot jest w praktyce niemożliwe).
